Miesięczne archiwum: Lipiec 2013

DSC_014377

Obrona konieczna, czyli co ofiara ataku wiedzieć powinna.

Temat obrony koniecznej jest zawsze aktualny, nie tylko w Polsce, ale i na świecie, poczynając od sprawy uniewinnienia w Sądzie w Sanford na Florydzie Georga Zimmermana, poprzez zabójstwo Trayvona Martina, kończąc na ostatnich sprawach polskiego wymiaru sprawiedliwości takich jak wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 25.06.2013r., w którym to powyższy Sąd uniewinnił Abdulrahmana A., 23-letniego Saudyjczyka, który w kwietniu ubiegłego roku ciężko zranił Mariusza P., oraz sprawa z 4 czerwca 2013 r. 44-letniego Wojciecha K., którego Prokuratura Rejonowa w Kędzierzynie-Koźlu oskarżyła, o przekroczenie granic obrony koniecznej i zabójstwo znajomego.

Gdybym chciał w tym artykule przybliżyć Państwu zagadnienie obrony koniecznej wraz z wszystkimi kontrowersjami wokół owej instytucji prawa karnego, musiałbym poświęcić przynajmniej 10 kolejnych artykułów na opisanie tematu. Będzie to jedynie szkic problematyki, w którym pominięta zostanie kwestie funkcjonariuszy publicznych.

Istnieje owo niepisane, lecz przyrodzone prawo, iż siłę siłą odeprzeć wolno (Marcus Tullius Cicero; 106–43 p.n.e.)

W pierwszej kolejności wskazać należy, że nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Ponadto nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

Aby zaistniała sytuacja opisana w powyższym artykule należy pamiętać, że zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem musi być bezpośredni, bezprawny oraz rzeczywisty.

Zamach musi być rzeczywisty, tzn. nie może istnieć jedynie w wyobraźni osoby, która czuje się zaatakowana. Zamach musi być także bezprawny, tzn. czyn (działanie lub zaniechanie) naruszać musi nakaz bądź zakaz prawny. Zamach natomiast nie musi być zawiniony przez napastnika.

O Bezpośredniości zamachu wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy, i tak w wyroku z dnia 4 lutego 2002r., V KKN 507/99, OSNKW 2002, nr 5-6, poz. 38, Sąd Najwyższy stwierdził, że bezpośredniość zamachu wchodzi w grę również, gdy istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, że zagrożone atakiem dobro zostanie zaatakowane w najbliższej chwili. A zatem zamach taki rozpoczyna się już w chwili, gdy zachowanie sprawcy ukierunkowane na atak jest tak zaawansowane, że brak naszej reakcji doprowadzi do istotnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego.

Należy także zwrócić uwagę na problematykę przekroczenia granic obrony koniecznej. Otóż na gruncie prawa karnego wyróżniamy dwa takie przypadki, pierwszy, gdy nasza obrona jest niewspółmierna do niebezpieczeństwa zamachu oraz sytuację, gdy obrona jest przedwczesna lub spóźniona. Istotna zmiana dotycząca powyższego została wprowadzona dnia 5 listopada 2009 r. Ustawą o zmianie ustawy kodeks karny (Dz.U. Nr 206, poz.1589), poprzez wprowadzenie klauzul niekaralności, w wypadku gdy przekroczenie granic obrony było wynikiem wpływu strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

Wskazać również należy, że działającemu w obronie koniecznej wolno użyć takich środków, które są niezbędne do odparcia zamachu. Użycie, zwłaszcza z umiarem, niebezpiecznego narzędzia, nie może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej, jeżeli odpierający zamach nie rozporządzał wówczas innym, mniej niebezpiecznym, ale równie skutecznym środkiem obrony, a z okoliczności zajścia, a zwłaszcza z przewagi po stronie atakujących i sposobie ich działania wynika, że zamach ten zagrażał życiu lub zdrowiu napadniętego (Wyrok SN z 11.7.1974 r., VI KRN 34/74, OSNKW Nr 11/1974, poz. 198.). Z przekroczeniem granic obrony koniecznej będziemy mieli do czynienia również w sytuacji zabicia nietrzeźwego, który nas niegroźnie uderzył, gdyż takie zachowanie wynaturzyło by instytucje obrony koniecznej (por. wyrok SA w Krakowie z dnia 18.10.2001r., II Aka 18/01, KZS 2001, nr 11, poz. 29.).

W tym miejscu należy zadać sobie pytanie, co zrobić w sytuacji, gdy bierzemy udział w bójce jako osoba postronna? W orzecznictwie i doktrynie utrwalił się trafny pogląd, że jedynie „osoba postronna, która nie angażuje się po stronie którejkolwiek z biorących udział w bójce stara się jej zapobiec w jakikolwiek sposób (np. przez rozdzielenie bijących się, odebranie im niebezpiecznych narzędzi, rozpędzenie ich itp.), działa w obronie koniecznej. Natomiast nie działa w obronie koniecznej ten, kto włącza się do bójki w celu przyjścia z pomocą jednemu z jej uczestników, bo włącza się do bójki w celu powiększenia kręgu bijących się osób, potęgując w ten sposób niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia uczestników (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 2009r., IV KK 397/08).

więcej
images

Szkody na polach – czyli co warto wiedzieć o sposobie postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłacie odszkodowań.

Jeżeli jesteś właścicielem lub posiadaczem gruntu, na którym powstała szkoda w uprawach i płodach rolnych, wyrządzona przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny, masz prawo żądać oszacowania poniesionych szkód oraz wypłaty odszkodowania od dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego. Zgodnie z treścią § 2 Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 8 marca 2010 r. w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych (Dz. U. nr 45, poz. 272 z dnia 24 marca 2010r.), poszkodowany zgłasza szkodę w formie pisemnej osobie uprawnionej do przyjmowania w/w zgłoszeń, w terminie 3 dni od dnia jej stwierdzenia, a w przypadku szkód stwierdzonych w sadach, w terminie 14 dni od dnia jej powstania z jednoczesnym określeniem liczby uszkodzonych drzew.

Oszacowania szkód (wstępnego, zwanego dalej „oględzinami”, ostatecznego oraz ponownego), dokonują upoważnieni przedstawiciele dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego, przy udziale poszkodowanego lub jego pełnomocnika, oraz na żądanie przynajmniej jednej ze stron, przedstawiciela właściwej terytorialnie izby rolniczej. Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego ma obowiązek zawiadomić poszkodowanego o terminie oszacowania szkód nie później niż na 2 dni przed ich dokonaniem, a za porozumieniem stron w terminie krótszym.

Nieobecność zawiadomionego poszkodowanego nie wstrzymuje dokonania oszacowania szkód, o których mowa wyżej.

Z w/w czynności szacujący sporządzają protokół, który podpisują: szacujący, poszkodowany (lub jego pełnomocnik), oraz przedstawiciel właściwej terytorialnie izby rolniczej, jeżeli uczestniczył w tej czynności.

W przypadku, gdy poszkodowany jest nieobecny lub odmawia podpisania protokołu, szacujący zamieszcza o tym informację w protokole, z podaniem przyczyny braku podpisu.

Poszkodowany może wnieść zastrzeżenia do protokołu, co ma istotne znaczenie w przypadku późniejszego kwestionowania przeprowadzania czynności oszacowania szkód oraz ogólnie dowodowej

Warto wiedzieć, że zgodnie z treścią § 3 ust. 2 Rozporządzenie Ministra Środowiska, oględzin, tj. wstępnego oszacowania szkody, nie dokonuje się w przypadku szkód:

  1. w płodach rolnych;
  2. wyrządzonych przez dziki na łąkach i pastwiskach;
  3. w uprawach, jeżeli szkoda powstała i została zgłoszona bezpośrednio przed sprzętem uszkodzonej uprawy lub w jego trakcie.

Oględzin dokonuje się w terminie 7 dni od dnia zgłoszenia szkody.

Podkreślić należy, że ostatecznemu szacowaniu podlegają, straty ilościowe i jakościowe powstałe w wyniku uszkodzenia lub zniszczenia uprawy lub płodów rolnych. Ostatecznego szacowania szkody oraz ustalenia wysokości odszkodowania dokonuje się najpóźniej na dzień przed sprzętem uszkodzonej lub zniszczonej uprawy, a w przypadku uszkodzonego lub zniszczonego płodu rolnego – w terminie 7 dni od dnia zgłoszenia szkody. O terminie planowanego sprzętu uszkodzonej uprawy poszkodowany jest obowiązany powiadomić szacującego w formie pisemnej, w terminie 7 dni przed zamierzonym sprzętem.

Ostatecznego zaś szacowania szkody wyrządzonej przez dziki na łąkach i pastwiskach dokonuje się w przypadku szkody wyrządzonej:

  1. poza okresem wegetacyjnym – przed rozpoczęciem wegetacji w kolejnym roku, w terminie umożliwiającym doprowadzenie uszkodzonego obszaru do stanu pierwotnego;
  2. w okresie wegetacyjnym – w terminie 7 dni od dnia zgłoszenia szkody.

Pamiętać należy, że ustalenia rozmiaru szkody dokonuje się poprzez pomnożenie obszaru uprawy, która została uszkodzona, oraz procentu jej zniszczenia, a następnie pomnożenie tak uzyskanej powierzchni zredukowanej oraz plonu z 1 ha – w przypadku szkód w uprawach, a w przypadku szkód w płodach rolnych, poprzez ustalenie szacunkowej masy uszkodzonego płodu rolnego.

Wysokość odszkodowania ustala się, mnożąc rozmiar szkody przez cenę skupu danego artykułu rolnego, a w przypadku gdy nie jest prowadzony skup – cenę rynkową z dnia ostatecznego szacowania szkody, w rejonie powstania szkody. Wysokość odszkodowania pomniejsza się odpowiednio o nieponiesione koszty zbioru, transportu i przechowywania.

Wysokość odszkodowania za szkody wyrządzone przez dziki na łąkach i pastwiskach ustala się na podstawie wartości utraconego plonu (masy zielonej lub siana) w danym sezonie wegetacyjnym oraz kosztów doprowadzenia uszkodzonego obszaru do stanu pierwotnego; koszty te wylicza się na podstawie aktualnych cen prac agrotechnicznych oraz wartości rynkowej nasion niezbędnych do wysiania.

Nieuprzątnięcie płodów z uszkodzonej uprawy po dokonaniu ostatecznego szacowania szkody wyklucza możliwość ponownego szacowania szkody w przypadku dalszego zwiększenia się szkody.

Wypłaty odszkodowań dokonują dzierżawcy lub zarządcy obwodów łowieckich w terminie trzydziestu dni od dnia sporządzenia protokołu ostatecznego szacowania szkody albo od dnia sporządzenia protokołu ponownego szacowania szkody, o ile ponowne szacowanie miało miejsce.

Podkreślić należy, że w przypadku gdy stronom nie uda się ustalić wysokości odszkodowania w drodze porozumienia, możliwe jest wystąpienie na drogę sądową z pozwem o zapłatę. Właściwy będzie sąd rejonowy – wydział cywilny, ze względu na miejsce położenia nieruchomości.

Warto wiedzieć, że na podstawie Ustawy o ochronie przyrody z dn. 16.04.2004 r. (Dz. U. nr 92, poz. 880 z dnia 30 kwietnia 2004r.), Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez niektóre gatunki zwierząt objęte ochroną gatunkową:

1) żubry – w uprawach, płodach rolnych lub w gospodarstwie leśnym;

więcej
monit

Pod okiem kamer, czyli „BIG BROTHER” w polskich węzieniach

Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie z dnia 3 lipca 2013 r. (RPO-696493-II-702/12/JN) zapytał Ministra Sprawiedliwości, czy osadzanie osób pozbawionych wolności w celach monitorowanych jest zgodne z prawem w przypadku gdy osoby te nie należą do kategorii osadzonych podlegających monitoringowi?

Pismo jest wynikiem wniosków kierowanych przez osadzonych do RPO, w których podnoszą zarzuty nieprawidłowego osadzania skazanych w celach monitorowanych.

Art. 116 k.k.w. wskazujący w swojej treści o najważniejszych obowiązkach skazanego w § 5a określa, że tylko w wypadkach uzasadnionych względami medycznymi albo potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa skazanego, można monitorować skazanego. Podkreślić należy, iż decyzję w sprawie określonej w paragrafie 5a podejmuje dyrektor zakładu karnego na podstawie § 6 k.k.w.

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśliła, że „w celach, w których kamery rejestrują obraz i dźwięk, umieszcza się osadzonych z uwagi na brak wolnych miejsc w innych pomieszczeniach mieszkalnych lub ze względu na konieczność zapewnienia właściwych warunków odbywania kary osadzonym o różnych grupach i podgrupach klasyfikacyjnych. Taki sposób kwaterowania ma miejsce również w jednostkach penitencjarnych, w których funkcjonowały oddziały dla osadzonych tzw. niebezpiecznych, a obecnie działalność tych oddziałów jest zawieszona. Znajdujące się w nich cele są wykorzystywane jako zwykłe cele mieszkalne, w których umieszcza się osadzonych, wobec których nie podjęto decyzji o monitorowaniu ich zachowania.”

Dodatkowym problemem proceduralnym, o którym mówi Rzecznik Praw Obywatelskich, jest fakt nie wydawania decyzji administracyjnej przez dyrektorów zakładów karnych dotyczących osadzenia skazanych w celach monitorowanych, a jak wyżej wspomniano obowiązek taki wynika wprost z art. 116 § 6 k.k.w

Polscy osadzeni wielokrotnie zaskarżali decyzję organów penitencjarnych, o umieszczaniu ich w celach, o mniejszej powierzchni dla jednego osadzonego niż 3m2. Czy grozi nam zatem kolejna fala pozwów sądowych, kierowanych przez więźniów z cel monitorowanych?

Z uwagi na art. 7 § 1 k.k.w należy liczyć się z taką ewentualnością, gdyż skazany może zaskarżyć decyzję dyrektora zakładu karnego, z powodu jej niezgodności z prawem. Ratunkiem w powyższym wypadku może być kontrola sędziów penitencjarnych, którzy w oparciu o art. 34 k.k.w powinni niezgodną z prawem decyzję uchylić. Identyczne uprawnienia w tym zakresie ma Dyrektor Generalny lub Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej.

więcej