DSC_014377

Obrona konieczna, czyli co ofiara ataku wiedzieć powinna.

Temat obrony koniecznej jest zawsze aktualny, nie tylko w Polsce, ale i na świecie, poczynając od sprawy uniewinnienia w Sądzie w Sanford na Florydzie Georga Zimmermana, poprzez zabójstwo Trayvona Martina, kończąc na ostatnich sprawach polskiego wymiaru sprawiedliwości takich jak wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 25.06.2013r., w którym to powyższy Sąd uniewinnił Abdulrahmana A., 23-letniego Saudyjczyka, który w kwietniu ubiegłego roku ciężko zranił Mariusza P., oraz sprawa z 4 czerwca 2013 r. 44-letniego Wojciecha K., którego Prokuratura Rejonowa w Kędzierzynie-Koźlu oskarżyła, o przekroczenie granic obrony koniecznej i zabójstwo znajomego.

Gdybym chciał w tym artykule przybliżyć Państwu zagadnienie obrony koniecznej wraz z wszystkimi kontrowersjami wokół owej instytucji prawa karnego, musiałbym poświęcić przynajmniej 10 kolejnych artykułów na opisanie tematu. Będzie to jedynie szkic problematyki, w którym pominięta zostanie kwestie funkcjonariuszy publicznych.

Istnieje owo niepisane, lecz przyrodzone prawo, iż siłę siłą odeprzeć wolno (Marcus Tullius Cicero; 106–43 p.n.e.)

W pierwszej kolejności wskazać należy, że nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Ponadto nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

Aby zaistniała sytuacja opisana w powyższym artykule należy pamiętać, że zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem musi być bezpośredni, bezprawny oraz rzeczywisty.

Zamach musi być rzeczywisty, tzn. nie może istnieć jedynie w wyobraźni osoby, która czuje się zaatakowana. Zamach musi być także bezprawny, tzn. czyn (działanie lub zaniechanie) naruszać musi nakaz bądź zakaz prawny. Zamach natomiast nie musi być zawiniony przez napastnika.

O Bezpośredniości zamachu wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy, i tak w wyroku z dnia 4 lutego 2002r., V KKN 507/99, OSNKW 2002, nr 5-6, poz. 38, Sąd Najwyższy stwierdził, że bezpośredniość zamachu wchodzi w grę również, gdy istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, że zagrożone atakiem dobro zostanie zaatakowane w najbliższej chwili. A zatem zamach taki rozpoczyna się już w chwili, gdy zachowanie sprawcy ukierunkowane na atak jest tak zaawansowane, że brak naszej reakcji doprowadzi do istotnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego.

Należy także zwrócić uwagę na problematykę przekroczenia granic obrony koniecznej. Otóż na gruncie prawa karnego wyróżniamy dwa takie przypadki, pierwszy, gdy nasza obrona jest niewspółmierna do niebezpieczeństwa zamachu oraz sytuację, gdy obrona jest przedwczesna lub spóźniona. Istotna zmiana dotycząca powyższego została wprowadzona dnia 5 listopada 2009 r. Ustawą o zmianie ustawy kodeks karny (Dz.U. Nr 206, poz.1589), poprzez wprowadzenie klauzul niekaralności, w wypadku gdy przekroczenie granic obrony było wynikiem wpływu strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

Wskazać również należy, że działającemu w obronie koniecznej wolno użyć takich środków, które są niezbędne do odparcia zamachu. Użycie, zwłaszcza z umiarem, niebezpiecznego narzędzia, nie może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej, jeżeli odpierający zamach nie rozporządzał wówczas innym, mniej niebezpiecznym, ale równie skutecznym środkiem obrony, a z okoliczności zajścia, a zwłaszcza z przewagi po stronie atakujących i sposobie ich działania wynika, że zamach ten zagrażał życiu lub zdrowiu napadniętego (Wyrok SN z 11.7.1974 r., VI KRN 34/74, OSNKW Nr 11/1974, poz. 198.). Z przekroczeniem granic obrony koniecznej będziemy mieli do czynienia również w sytuacji zabicia nietrzeźwego, który nas niegroźnie uderzył, gdyż takie zachowanie wynaturzyło by instytucje obrony koniecznej (por. wyrok SA w Krakowie z dnia 18.10.2001r., II Aka 18/01, KZS 2001, nr 11, poz. 29.).

W tym miejscu należy zadać sobie pytanie, co zrobić w sytuacji, gdy bierzemy udział w bójce jako osoba postronna? W orzecznictwie i doktrynie utrwalił się trafny pogląd, że jedynie „osoba postronna, która nie angażuje się po stronie którejkolwiek z biorących udział w bójce stara się jej zapobiec w jakikolwiek sposób (np. przez rozdzielenie bijących się, odebranie im niebezpiecznych narzędzi, rozpędzenie ich itp.), działa w obronie koniecznej. Natomiast nie działa w obronie koniecznej ten, kto włącza się do bójki w celu przyjścia z pomocą jednemu z jej uczestników, bo włącza się do bójki w celu powiększenia kręgu bijących się osób, potęgując w ten sposób niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia uczestników (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 2009r., IV KK 397/08).

Strony: 1 2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

17 − two =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>